Wspomnienia Emmy
Dziewczyny skończyły śpiewać. Chłopaki zaczęli klaskać. Na twarzy Caroline zagościł uśmiech. Teraz Aron śpiewał swój utwór, który ma zaśpiewać na akademii. Każdy każdego słuchał. Ćwiczyli teraz wspólnie do piosenki na koniec. W pierwszej części piosenki śpiewał Charlie grający na pianinie, następnie Aron z Tomasem, który przygrywał na gitarze. W trzeciej części Mike siedział przy perkusji, Oliver był głównym wokalistą a Luke przygrywał na gitarze jednocześnie śpiewając. Do wszystkich trzech części dołączała Emma. Pod koniec wszyscy zaśpiewali. Nieźle im to wychodziło. Bracia Emmy pojechali do domu. Ćwiczyli, śmiali się i jedli przekąski, które jeszcze zostały. Skończyła się próba. Usiedli na dywanie i rozmawiali. Caroline wzięła butelkę po coli i usiadła koło przyjaciółki. Dała butelkę na środek.
- Zagramy ?- Spytała i uśmiechnęła się obejmując dziewczynę.
-Zgoda.- Powiedzieli wszyscy.
-Kto zaczyna ? - Spytał Charlie siadając. Dziewczyny uśmiechnęły się i powiedziały.
Nadzieja umiera ostatnia
Zobaczyła, że cały czas przyglądał się jej ... Aron. Podeszła do niego. Miał założone ręce na piersi. Milczał. W
głowie dziewczyny była pustka. Nie wiedziała co powiedzieć.
Próbowała powiedzieć coś ale nawet jednego krótkiego
słowa nie potrafiła a co dopiero zdania. Jego palce delikatnie
musnęły jej prawie niewidocznie opalone dłonie. Chwycił jej ręce.
Spojrzał głęboko w oczy. Nie miała pojęcia co on chce
powiedzieć. Lekko przysunął się do niej i przytulił obejmując
ją. Poczuła bezpieczeństwo,którego jej tak brakuje. Objęła
go też wdychając zapach chłopaka. Był słodki ale zarazem męski.
Biały pył i czarny smog
Rozpakowała zakupy i zabrała się do gotowania i pieczenia.Szło jej to bardzo sprawnie.Wszyscy się się śmiali i rozmawiali.Była pochłonięta gotowaniem i nie zauważyła,że zniknęło kilka opakowań mąki.Z kuchni wylecieli chłopcy a za nimi Caroline. Do pomieszczenia weszli Aron i Nikodem.Rozejrzeli się po kuchni i popatrzyli na dziewczynę.Usiedli.Rozmawiali o czymś.Uwielbiała gotować. Zawsze z mamą pichciły coś dla taty.Zawsze podjadała i uciekała z uśmiechem na twarzy.W planie miała zrobić 3 pizze, tortillie i babeczki.Zrobiła już sosy.Położyła je z boku.Podeszła do piekarnika z gotowymi rzeczami do upieczenia. Chłopcy to wykorzystali i podeszli do miseczek. Umoczyli palce w każdym by spróbować czy dobre.Emma usłyszała ich szeleszczenie i wzięła drewnianą łyżkę.Podeszła po cichu i zaczęła ich bić po dłoniach.Oni momentalnie odsunęli ręce od misek.Popatrzyli na nią oczami małych szczeniaków.
Obrona słabszych uczyni cię odważnym
Siedziała właśnie na lekcji i rozmyślała. Czy da rade na akademii ? Czy poradzi sobie z lękiem ? Te pytania ją nurtowały. Siedzieli w sali słuchając lub udając, że słuchają wykładu nauczyciela.Wyjęła brudnopis z plecaka i otworzyła na pierwszej stronie.Wzięła czarny długopis i zaczęła rysować. Pod koniec lekcji skończyła. Zostało 5 minut lekcji. Zerknęła do dziewczyny obok jaki temat przerabiają. Wpisała do zeszytu przedmiotowego temat i ołówkiem zapisała sobie by zrobić notatkę z bieżącej lekcji.Usłyszała dzwonek.Spakowała się i wyszła.
Skryty talent
Wybiła na zegarku godzina 5:00. Budzik zadzwonił. Dziewczyna z zaspanymi oczami zamachnęła ręką i wyłączyła budzik. Wstała i pościeliła łóżko. Podeszła do biurka, włączyła laptop i puściła muzykę. Następnie udała się do innego pomieszczenia. Wybierała sobie ciuchy, w które się ubierze. Wzięła szarą spódniczkę, różowo-szary sweterek w paski i szare ciepłe rajstopy. Dzisiaj na dworze nie było za ciepło. Wzięła i poszła do łazienki. Po umyciu się i ubraniu wyszła z łazienki. Spakowała torbę na trening. Włożyła do niej szarą bluzkę z różowym napisem,czarne krótkie spodenki,buty,szczotkę,kosmetyczkę i ręcznik. Usiadła przy toaletce i zrobiła naturalny makijaż z kreską.
Uczucia nastolatków
Muzyka dla klimatu ♥ Link
Biegła
przed siebie. Nie wiedziała gdzie biegnie i czemu ciągnie za sobą
chłopaka. Przecież nigdy nie chciała pomocy od innych. Od kiedy
jej życie zmieniło się o 180 stopni, nie ufała nikomu,nie
zwierzała się i nie płakała do czyjegoś ramienia. Skrywała i
tłumiła swoje emocje wewnątrz siebie. Poznała wielu nowych ludzi,
którzy przyjęli ją do swojej paczki. To co zauważyła to,że
byli nom stop uśmiechnięci. Oprócz jednego który
siedział na uboczu. Zastanawiała się czemu jest taki...inny ? Inny
tak samo jak ona. To ich łączyło. Oboje mieli swoje skryte
tajemnice. Do jej oczu zaczęły napływać łzy. Ścisnęła rękę
chłopaka. On nie wiedział co to znaczyło. Nie wiedział gdzie go
zabiera. Zauważył przed sobą klif. Dziewczyna nie zwalniała wręcz
przeciwnie. Jej uścisk był mocny. Zatrzymał się metr przed
urwiskiem i przyciągnął do siebie zielonooką. Była w szoku. Jej
oddech był bardzo szybki. Uspokajała się powoli. Chłopak usiadł
na trawie wyjął z kieszeni paczkę papierosów i wyjął
jednego. Schował a za to wyjął zapalniczkę. Po chwili z ust
wyleciał biały dym.
Ciepło ogniska i spokój duszy
Chłopaki wraz z Ricki siedzieli przy ognisku i rozmawiali.Zrobiło się zimno więc dziewczyna poszła do domu po bluzę.
- Ej a ta brunetka to kto to jest ? - Spytał się mężczyzna z butelką piwa w ręku.
- To Emma.Od poniedziałku chodzi do naszego gimnazjum.Nie boi się niczego.Cicha, spokojna ale jak zajdziesz jej za skórę to człowieku spieprzaj tam gdzie pieprz rośnie albo jeszcze dalej.- Powiedział Tomas i zaczął się śmiać.
- Niewiele mówi nam o sobie i swojej przeszłości.- Powiedział Oliver
- Może dlatego, że opowiadanie swoich wspomnień i przeżyć przynosi jej ból i smutek. Nie wziąłeś tego pod uwagę, hmmm ? - Powiedziała Ricki siadając otulona bluzą.Usłyszeli nadjeżdżający z dużą prędkością motor.Zahamował gwałtownie przed drzewem. Wyłączył silnik i zdjął kask. Przywitał się ze wszystkimi i usiadł obok Ricki.